A ty? Świętujesz Walentynki?
Zacznijmy od podziału ludzi na dwie kategorie: tych, którzy na to pytanie odpowiadają "pewnie!" i którzy już zorganizowali kwartet smyczkowy i wzięli kredyt na zakup dwóch tuzinów czerwonych róż, a potem są oni, ci fantastyczni realiści, którzy "nie, Walentynki to komercyjna impreza stworzona przez społeczeństwo konsumpcyjne tylko po to, żebyś wydawał pieniądze", którzy zazwyczaj dodają: "moją połowę kocham każdego dnia, a nie tylko w Walentynki!".
Dobrze, jeśli choć trochę zidentyfikowałeś się w jednej z tych kategorii lub dobrze znasz kogoś, kto się w nich mieści, albo po prostu jesteś ciekawy, dokąd zmierzam z tym artykułem, czytaj dalej!
Zawsze zastanawiałam się, do której z wymienionych grup mogę należeć, bo tutaj żartujemy, ale ta "impreza" wzbudza panikę!
Ale dlaczego musimy się klasyfikować? Czy nie można być kimś pomiędzy i wykorzystać tę okazję, aby wyrazić swoje uczucia? Albo świętować dla samej radości?
Podsumowując, najlepszym rozwiązaniem byłoby: świętować Walentynki, ale jako strategię handlową, więc nie podążając za tłumem, robiąc coś romantycznego, ale nie przesadnie, co musi być alternatywne i nietypowe.
Pozwólcie, że zacytuję pewną wzniosłą poetkę o imieniu Sora Lella: "Ale daj mi zjeść, co mnie obchodzi!" (legendarna Sora Lella).
Panie i panowie, mamy rozwiązanie.
Włochy, kraina smaków, synonim pasji, najlepsza kuchnia na świecie... ale czy chcemy wykorzystać wszystkie te atuty? Mamy fantastyczne, rzemieślnicze, zdrowe, bogate w smak i tradycję produkty. Połóżmy je na stole i wykorzystajmy tę okazję, aby cieszyć się piękną, oszałamiającą i afrodyzjakalną kolacją oraz poświęcić trochę naszego czasu osobie, którą kochamy najbardziej.
Miłość to dzielenie, jedzenie to dzielenie, więc miłość to jedzenie, prawda? To doskonały sylogizm moim zdaniem.
Czy masz już próchnicę? Ok, za chwilę przestanę z tymi sentymentalizmami, ale spróbuj wyobrazić sobie tegoroczne Walentynki: to niedziela, dzień relaksu. Jesteś w domu z swoją ukochaną osobą i chcecie zrobić coś specjalnego, coś innego. Rok 2021 nie jest normalny, tak jak nie był rok 2020. Większość z nas będzie w domu (dziś wszystkie regiony żółte, 14 lutego kto wie!) więc nic się nie zorganizuje. Co więc zrobić?
Dwa kieliszki wina czerwonego, deska drewniana na której leżą cienkie plasterki salami ułożone w okrąg, a na środku sera.
Potem jeszcze dwa kieliszki wina towarzyszące tabliczce czekolady serdecznie podzielonej na równe części, a na zakończenie dwa piękne kieliszki czerwonego (tak, nie żałujmy). Całość w towarzystwie delikatnych dźwięków "Le Festin" z Ratatouille lub "How deep is your love" od Bee Gees według twojego wyboru. Piękne, prawda? A jak to sobie wyobraziłeś?
Na koniec, jak pomyślisz, nie ma w tym nic sztucznego ani wymyślonego. To tylko dwie osoby, kilka wysokiej jakości produktów i znaczna ilość wina. Ponieważ atmosferę stwarzasz ty, my tylko dajemy ci składniki.
Przedstawiłem ci kilka pomysłów, nie mogę ci przecież powiedzieć wszystkiego!
Nie wystarczy ci? Więc zwiększam stawkę, bo mogę powiedzieć ci wszystkie składniki, które namalowałem w twojej głowie: wino do kolacji to Chianti, typu Vigna Vecchia Gran Selezione od Vecchie Terre di Montefili, lub możesz wybrać wspaniałe Amarone od Ferragù lub Montepulciano d'Abruzzo od La Quercia.
Na desce jest salami, ale nie byle jakie salami, salami dojrzewające w Amarone, Cordivino, lub jeśli wolisz coś innego, jest Deavina, oba od Corrado Benedetti.
Sere to natomiast ser niebieski, Blu 61, który ma swoją własną historię miłości, ponieważ jego twórca zadedykował go żonie z okazji pięćdziesiątej rocznicy. On już wszystko wiedział. Jeśli lubisz sery nieco bardziej dojrzewające, możesz wybrać inną serową pracę pełną poezji, Ubriaco d'Amore, również od Casearia Carpenedo.
Porozmawiajmy o deserze. Czekolada to Grand Cuvée Character 309 Extra Fondente 85% od Noalya: eksplozja emocji! Alternatywnie możemy ci doradzić dwa specjały: Serce Gianduia od Domori lub kolejną historię miłości, Serce Cercepiccola (które występuje nawet w trzech wariantach: z jabłkami, cytrusami i czekoladą. Próbuj zgadnąć, co ci polecamy?).
Nie mów potem, że ci nie pomogłem, praktycznie nie musisz nawet gotować, energia potrzebna do tej przygotowywania jest naprawdę minimalna.
Więc świętujesz Walentynki? Niezależnie od tego, czy jesteś romantykiem czy największym sceptykiem, musisz przyznać, że dałem ci świetny pomysł, a poza tym nie musisz używać tylko produktów, które ci zaproponowałem, jest wiele innych na portalu Spaghetti & Mandolino.
A jeśli jesteś singlem i myślisz, że ten tekst cię nie dotyczy, wiedz, że tak nie jest, bo mówię o osobie, którą najbardziej kochasz, którą może być ktokolwiek, nawet ty sam. Spraw sobie dzień pełen miłości i pasji, bądź romantyczny przy stole.
Sara Bettoni
Polecamy spróbować
✔ Dodano produkt do swojego koszyka!